sobota, 30 marca 2013

szesciodrzwiowa szafa i kot hejter

Opinia innych to rzecz najmniej ważna w naszym życiu (no chyba, że pytasz się, czy wyglądasz grubo w tych spodniach, wtedy jest ważna!). Kogo obchodzi moje siano, które potocznie nazywam włosami, moje nogi, buty, plecak, ubrania? Jeśli mi się podobają to sobie chodzę i jest mi fajnie, o! Kogo obchodzi moja figura (albo raczej, jej brak), albo to, że wyglądam niczym sześciodrzwiowa szafa? Dobra, może trochę hiperbolizuję (moje ulubione słowo ostatnio), określiłabym się bardziej pięciodrzwiową
  Nie plotkujmy już, skończmy z tymi głupimi przyzwyczajeniami! Lepiej podejdźmy sobie do kogoś i powiedzmy ALE FAJNIE WYGLĄDASZ, BARDZO ORYGINALNE PODEJŚCIE DO ŻYCIA, POZDRAWIAM  (nie, że coś, ale ja bardzo chętnie przyjmuję pochwały)Jeśli wszyscy będziemy hejterami to głupi będzie ten świat. A może tak dla odmiany się do siebie pouśmiechamy? Dlaczego mijając osobę na ulicy, myślimy tylko o tym, jak moglibyśmy ją obgadać?  Zmieniajmy się , pochwalmy kogoś, UŚMIECHNIJMY SIĘ. Małe dzieci umieją uśmiechnąć się do obcej osoby, ot tak. Często takie sytuacje poprawiają humor na cały dzień! Ja uśmiecham się zazwyczaj do samotnych, starszych ludzi, idących z naprzeciwka, oni zawsze umieją to odwzajemnić. Więc dlaczego my tak nie umiemy? Od czasu, kiedy piszę tego bloga, postanowiłam zacząć myśleć o tym, co robię i jak to robię. Krótko mówiąc - mniej śpię, a za dużo rozważam.
Dość chaotyczny ten post, ale, proszę, uszanujcie to, że jest późno (w każdym razie dla takiego śpioszka jak ja). Mam nadzieję, że jesteście inteligentnymi ludźmi i znajdziecie to ''ukrytą głębię" (która dzisiaj, niestety, jest ukryta baaardzo głęboko). 









Wielkanocna sesja z Domczi zaraz po święceniu jajek :) 
Chyba jestem zbyt mało odważna na sesje bez zimowej kurtki, ale kiedyś sobie takową zapodam, tylko musi być cieplej.



A na koniec mój przyjaciel Kot Hejter KLIIIIIIK!


czwartek, 28 marca 2013

wielkie sprzatanie!

Całą noc męczyła mnie gorączka,a rano czułam się jeszcze gorzej, od razu widać, że mam wolne! Ale postanowiłam nie marnować dnia na siedzenie w łóżku i  zabrałam się za wielkie sprzątanie. Przy każdej możliwej okazji robiłam sobie przerwy na robienie zdjęć, trzeba upamiętniać ważne momenty swojego życia, a co. Sprzątanie w moim wykonaniu to zawsze był przełomowy moment!

Może nie jestem tak zdeterminowana, jak kiedyś, żeby układać ciuchy kolorystycznie, ale ważne jest to,  że chociaż są złożone. W mojej szafie panują coraz większe pustki, od kiedy nic mi się nie podoba i oddaje wszystko dzieciom z pracy mojej mamy. Jednak pocieszam się tym, że komuś one się przydają, a nie tylko leżą i ,,się kurzą''.

Przy okazji wyrzuciłam z półek wszystko, żeby powycierać kurze. Moi rodzice powinni być dumni! Jeśli to czytacie to Was pozdrawiam!



DZIĘKUJĘ ZA 530 WEJŚĆ W CIĄGU 10 DNI, to dla mnie bardzobardzobardzo dużo znaczy! :)

niedziela, 24 marca 2013

w kazdym jest cos pieknego

    Każdy nawet najmniejszy człowieczek, każdy lekko zwiędły kwiat i stare drzewo, każdy ma w sobie coś pięknego. Są osoby (tak, o ciebie chodzi, głupolu), które po prostu traktują mnie, jak małe dziecko, które zatrzymuje się, żeby zrobić zdjęcie reklamie z kotem z kokardą na szyi. Nie jestem małym dzieckiem, tylko optymistką, o! Trzeba się tylko nauczyć zauważać piękno. Rzadko się zdarza, że wracając ze szkoły zatrzymujemy się, żeby po prostu popatrzeć.  Na przykład na topniejącą kupkę śniegu w poszukiwaniu małego kotka, którego nazwalibyśmy Ludwiczek. Wszędzie dzieje się coś ciekawego! Czasami jest to ogromny księżyc, a czasami babcia i dziadek idący za rękę. Nawet ta zima za oknem może być przyjemna, gdy tylko kupi się ciepły, czarno-różowy szalik, którym można owinąć się po sam nos. Ogrom prac długoterminowych, sprawdzianów i kartkówek to sprawdzenie umiejętności wykorzystania wolnego czasu, a choroba to usprawiedliwienie leżenia w łóżku do 12 i wykorzystywania siostry do robienia herbatki z malinami, mniam! :) 
Nie zapowiada się, żebym poszła dzisiaj wcześnie spać, bo trochę rzeczy do zrobienia mam, ale to tylko trzy dni, wyśpię się w święta.  










A tak spędzam mój niedzielny wieczór, jest grubo! 


Piosenka z bajki, koooocham takie klimaty!

poniedziałek, 18 marca 2013

zaraz umre

 Jakoś pisanie w pierwszym poście było prostsze, moja wena jest na wyczerpaniu, a czasu mam coraz mniej. Nie wyrabiam na zakrętach, nawet czasami się wywracam, tak jak w ekstremalnym biegu do kuchni, który odbywam dosłownie co godzinę (a potem się kurde dziwię, dlaczego wyglądam, tak jak wyglądam). Ewentualnie lecę do łazienki, ale kuchnię odwiedzić muszę, kto wie, może mama wybrała się o 23 do sklepu... Tak, to bardzo prawdopodobne, może skończył jej się proszek do pieczenia czy coś.



 Od wczoraj jestem oficjalnie hot fifteen, chociaż według internetowego testu ,,duchem jestem wciąż młoda" i mentalnie jestem sześciolatką (czasami nawet się sprawdza, polecam). Czas jakoś za szybko leci, jeszcze tylko liceum, studia, praca, dzieci (Aleks, Leoś i Amelia) i umrę. Mało mi zostało,a  kompletnie nie wiem jak mogłabym to wykorzystać, moim mottem nigdy nie było 'raz się żyje', bo należę bardziej do osób, które wszystko muszą mieć zaplanowane przemyśleć kilka razy, żeby potem nie żałować. Przynajmniej nie zajdę w ciążę w wieku 16 lat, wiem, w jakiej kolejności mam odrabiać pracę domową i jaki kolor zakładki odpowiada rzeczy do nauczenia. Tak, kolory są bardzo istotne! 






 Sesyja, w końcu nowy aparat, a co!
Loffki, pozdroffki i do następnego! :)





niedziela, 17 marca 2013

dzien dobry wieczor


Mam na imię Aleksandra, dzisiaj są moje 15 urodziny, a to jest mój wielki powrót.

Z każdym rokiem coraz bardziej uświadamiam sobie, że w sumie to ja nie chcę już rosnąć. W każdym razie nie chcę się starzeć, bo kilka centymetrów by się przydało, chociaż do tego wymarzonego metra siedemdziesięciu. Jedno jest pewne, modelką nie zostanę. Szkoda, bo zmieniłabym świat mody radykalnie! Przede wszystkim pastelowe kolory, troszkę beżu, no i koronkowy róż, płaszczyki, kolorowe martensy i duuuużo spódnic. Dlatego też czekam na wiosnę, żebym mogła zacząć chodzić w mojej ulubionej części garderoby. To nie znaczy, że zimą nie noszę spódnic, ale muszę przyznać, że jest delikatnie zimno. Mimo tej pięknej otoczki uroczego dziewczęcia, kocham oglądać horrory i thrillery, a moją miłością są seryjni mordercy. Mam też trochę słabo rozwiniętą koordynację ruchową, co często można zauważyć zimą, gdy chodzę tempem ślimaczym, aby tylko się nie wywalić, co i tak się zdarza dosyć często. Przy okazji pozdrawiam wszystkie osoby, które miały zaszczyt widzieć mnie leżącą na ziemi, MAM NADZIEJĘ, ŻE UMILIŁAM WAM CAŁY DZIONEK! Można wywnioskować też, że skoro słabo chodzę, to z bieganiem jest jeszcze gorzej. Niestety to najszczersza prawda. Wychodzę z założenia, że arystokracja nie powinna się męczyć. Tak, potrafię wytłumaczyć każde moje lenistwo, czy głupotę w bardzo racjonalny sposób. Poza tym, jem słone paluszki z serkiem Danio, obgryzam ołówki i długopisy, wiąże sznurówki z tyłu kostki, bo wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo, że się wywrócę (jestem taka mądra), gdy coś mi się uda to tańczę taniec radości, czeszę włosy do połowy, żeby z moich loków nie robiło się siano, no i moim przyzwyczajeniem jest pisanie ‘Olcia mistrz’ wszędzie gdzie się da. 








Przy okazji mojej chwili sławy, chciałabym podziękować wszystkim, którzy złożyli mi dzisiaj życzenia (tak, te na fejsbuku też). Dzięki wam na mój ryjek zawitał uśmiech! :)